-Masz dziewczynę? - powiedziałam bez skrupułów patrząc prosto na jego twarz. Uśmiechnął się delikatnie i spojrzał na mnie od góry w dół i z powrotem.
-Nie a ty chłopaka? - droczył się to rozumiem . Oparłam jedną rękę o jego tors w tym samym czasie stawiając jedną nogę między jego.
-Nie. Powiem wprost. Nie szukam czegoś na dłuższą metę chcę poprostu się dziś zabawić. - przez tą prace zrobiłam się lekko ujmując trochę puszczalska i zbyt odważna.
- Byłbym chętny gdyby nie to że widzisz nie wiem czy to opłacalne. - zaśmiał się. Moje założenia się potwierdziły, uniosłam lekko nogę powodując lekki napad na jego kolegę. Po czym chwyciłam się jego koszulki i pocałowałam. Chłopak wkręcił się w grę i po chwili jego ręce wylądowały na mojej pupie. - poczekaj chwile skąś cię kojarzę.
-Z klubu ze striptizem niedaleko stąd? - zachichotałam lekko gryząc jego ucho. Mulat odepchnął mnie lekko.
- Ty jesteś tą co bzykała się z Harrym w pokoju? - zapytał trochę z niedowierzaniem. Przyjrzałam mu się bardziej i skojarzyłam go z paczki Stylesa.
-Taaa a ty jesteś jego kumplem. Nie ważne znajde inne ciacho. - powidziałam i zaczełam iść. Ta impreza ze szła całkowicie na psy , pod ścianami walali się już zachlani, z góry było słychać jęki. Nie wiem jakoś już nie kręciło mnie to. Wyszłam z tego ledwo trzymającego się domu i zaczełam kierować w stronę auta. Droga nie zajeła mi jakoś nadzwyczajnie dużo czasu jednak gdy już tam dotarłam spostrzegłam mężczyznę opierającego się o jedne z drzwi. Z dala mogłam rozpoznać tą wielką byrzę lekko kręconych włosów zaciągniętych do tyłu.
-Co chcesz?- warknełam gdy już byłam wystarczająco blisko. Chłopak spojrzał na mnie przelotnie, przyglągając się trochę zgnieceniu na biodrach.
-Widzę że komuś się poszczęściło. - wskazał na zagniecenia które natychmiastowo skoregowałam.
-Może, nie muszę ci mówić. - powiedziałam lekko sarkastycznym tonem.- mów czego chcesz?
- Ciebie- powiedział spoglądając na mnie z lekkim cwaniackim wyrazem twarzy.- wiesz umowa nadal jest aktualna.
-Cham z ciebie. - powiedziałam po czym skierowałam się do drzwi wejściowych domu przyjaciółki- Idziesz?
-No skoro prosisz- i znów ten ton i to samo głupie uczucie gorąca. Nim się obejrzałam byliśmy już w budynku, natychmiast przeszłam do sypialni w którym zawsze śpie bo po dźwiękach w korytarzu można było się domyśleć że nie jesteśmy sami.
-Ymm- zaczełam gdy przymknęłam drzwi od sypialni przy okazji powoli zdejmując swòj płaszcz. Spojrzeliśmy na siebie i w ułamku sekundy odnaleźliśmy sposób na szybki namiętny pocałunek. Nasze ciała scaliły się i powoli ogałacały z ubrań. To niesamowite jak mogę tego człowieka nienawidzić a jednocześnie w tej chwili potrzebować. Gdy już całkiem nadzy znaleźliśmy się na łóżku pragnełam tego uczucia wypełnienia.
-Dziś będzie inaczej- szepnął po czym delikatnie osunął się w dół by być naprzeciw mojej przyjaciółki. - roztaw nogi.- posłuchałam jego rad po czym poczułam ciepłe i mokre pocałunki na jednym z ud. Palce chłopaka natomiast znalazły się przy wrażliwym miejscu lekko się o nie pocierając. Westchnełam najciszej by nie dawać mu zbyt dużej satysfakcji. Nagle jeden z palców wśliznął się do środka powodując dziwnie przyjemny dreszcz. Wyjął go i spojrzał w moim kierunku.
-Jesteś taka ciasna. - jego sprośne teksty działają tylko zachęcająco.
-Weź się streszczaj. -powiedziałam w końcu. Chłopak wstał chwilę i wyjął prezerwatywy. Po czym jedno z nich podał mi. Doskonale wiedząc co mam robić rozerwałam opakowanie po czym wyjełam zabezpieczenie. Pochyliłam się i po chwili założyłam je na penisa Harrego. Potarłam dłonią o jego podstawę tworząc jeszcze większą erekcje. Uśmiechnełam się do niego w zadowoleniu. Chwyciłam go lekko ręką za kark wplatając niektóre palce między włosy i pociągnełam do pozycji leżącej. Jego dłonie znalazły się tuż przy mojej głowie lekko się pochylając i wsuwając swojego przyjaciela do mojego wejścia. Jęknełam cicho motywując go do dalszych działań. Robił to powoli i delikatnie lecz tak precyzyjnie że rozsadzało mnie od środka. Jego ciało prawie całe przyległo do mojego co było wyjątkowo podniecające. Zarzuciłam lekko nogę na jego ciało
-Szybciej- poprosiłam nie wytrzymując napięcia. Chłopak uśmiechnął się lekko chwycił moje biodro i mocnym pchnięciem przygwoździł mnie do łóżka. Krzyknełam trochę głośniej i wbiłam paznokcie w jego ramiona by odreagować. Brunet za to przestał się poruszać.
-Będę miał blizny.- powiedział lekko wkurzony. Nie wiem dlaczego jakoś zbytnio się tym nie przejęłam ponieważ wrócił do masaży mojego wnętrza. Tym razem był taki jak za pierwszym razem - dość szybkie i mocne pchnięcia. W końcu nie wytrzymałam i oddałam się uczuciu. Przywarłam do jego ust wplątując powtórnie palce w jego piękne włosy. Jego wzrok wyszukiwał czegoś na mojej twarzy jednak ostatecznie skupił się na oczach. - masz ładne oczy.
-Dzięki-powiedziałam trochę zaskoczona jego komplementem. Jego ruchy były wciąż jednakowe przyprawiające o dreszcze. Moje ciepło zaczęło się zbierać na dole podbrzusza. W jednej chwili rozlało się po całym moim ciele. Poczułam jak Harry osuwa się obok.
-Dzięki.-powiedział gdy opanował oddech. Zrobiło mi się trochę głupio przez jego zachowanie. Nikt jeszcze nie dziękował mi za seks. Wstałam lekko okrywając się prześcieradłem i przeszłam do szafy. U Sam nie potrzebowałam dużego pokoju ponieważ przebywałam tu przeważnie w nocy. Czułam palące spojrzenie bruneta na swoim ciele, które w pewnym sensie mi przeszkadzało.
-Nie gap się na mnie. - powiedziałam trochę rozbawiona i założyłam nową bieliznę oraz za dużą koszulkę i szorty. W tym samym czasie Harry ubrał bokserki i wszedł pod kordłę.- Zostajesz tutaj na noc?
-Ymm nie jeśli nie mogę.- speszył się i zaczął zgarniać swoje rzeczy.
-Zostaw. Tylko spytałam.-powiedziałam po czym sama skierowałam się na łóżko. Przekręciłam się do niego plecami gdy poczułam że kładzie się obok. Czemu chce zostać skoro to ma być bez zobowiązań?
-Ymm Cat śpisz? - przekręcił się w moją stronę i oparł jedną dłoń na moim biodrze bym się odwróciła.
-Tak.- powiedziałam poważnie. Usłyszałam jak zachichotał i powrócił do poprzedniej pozycji.
- czego chcesz?
- Może przytuliłabyś się do mnie.- wyszeptał jakby lekko niepewny. Jego słowa wywołały ciepłą fale dreszczy przez moje ciało. - Chyba że nie chcesz to nie.- dodał. Odwróciłam się do niego niezgrabnie i zaczęłam przyglądać się jego zdenerwowanej mimice.
- To chyba nie powinno mieć miejsca.- powiedziałam lekko zaskoczona. Chłopak wstał z łóżka i zaczął się ubierać. Nie byłam w stanie nic zrobić po prostu leżałam lekko uniesiona na łokciach i patrzyłam jak szykuje się do wyjścia.
- Tak masz racje to nie powinno mieć miejsca. Za dużo dziś wypiłem.Sorry- powiedział i wyszedł. To dziwne przecież czego on ode mnie chce to tylko seks. Bez zobowiązań, bez przytulanek i takich tam. Ułożyłam się jak poprzednio i próbowałam zasnąć ale to zdanie wciąż tkwiło w mojej głowie : może przytuliłabyś się do mnie. A co jeśli zauważył że mi się podoba i chce się mną zabawić? Bo przecież niemożliwe jest to żeby on poczuł coś do mnie. Przez te przytłaczające myśli jakoś szybko mi się zasnęło.
***
Obudziłam się jakoś koło 9 ale nie chciało mi się wstawać z łóżka. Pachniało miętą, czyli nim.
Powinnam była się wczoraj zgodzić i obudzić się dziś przy nim.
Moment o czym ja gadam, nie mogę zawsze ulegać bo jest ładny i mi się podoba. Dla niego liczy się tylko jedno. Z rozmyśleń wybiła mnie Sam , która najwidoczniej pożegnała już swoją ofiarę.
- A ty co taka przygnębiona, seks się nie udał ?- zapytała rozbawiona wcale nie poprawiając mi humoru.
- Nie. To nic takiego. Będę się zbierać do domu. - powiedziałam unikając z nią kontaktu wzrokowego.
- Taa i Harry tak sobie sam wyszedł wkurzony w środku nocy?- zapytała trafiając w czuły punkt. Udałąm że nie słyszę by nie myślała